Jakub Böhme

Jakub Böhme urodził się w 1575 roku we wsi Stare Zawidowo (Alt-Seidenberg), położonej na południe od Zgorzelca, w pobliżu granicy czeskiej. Całe jego wykształcenie to cztery lata wiejskiej szkoły. Jedyną książką, którą czytał wtedy nieustannie, była Biblia. Z powodu małego wzrostu i delikatnej budowy ciała rodzice wybrali dla niego zawód szewca. Terminował u mistrza szewskiego w Zgorzelcu, a przed uzyskaniem papierów mistrzowskich udał się, zgodnie z ówczesnym zwyczajem, na tzw. lata wędrówki, celem podpatrzenia różnych technik uprawiania zawodu. Należy przypuszczać, że niezwykle wrażliwego i ciekawego świata Böhmego interesowały tajemnice inne niż zawodowe. Po powrocie z wędrówki w 1594 roku kontynuował naukę zawodu. Osiadł w Zgorzelcu na stałe, nabył dom i ożenił się i wtedy – a był to rok 1599 – sam mógł zostać mistrzem. W 1600 roku miało miejsce jego tzw. objawienie, związane z grą blasku światła i cienia na naczyniu cynowym. Należy jednak pamiętać, że każde wzbogacające wiedzę doświadczenie było według niego „objawieniem”.
    Na rozwój twórczości Böhmego  istotny wpływ wywarła atmosfera religijna Śląska i Łużyc, a zwłaszcza Zgorzelca. Atmosfera tolerancji religijnej i kultury humanistycznej, kształtowana przez przybyłego ze Szprotawy primariusa (odpowiednik polskiego proboszcza) Martina Mollera, skończyła się wraz z pojawieniem się w 1606 r. nowego „pierwszego proboszcza” Gregoriusa Richtera, reprezentanta ortodoksyjnego i dogmatycznego luteranizmu.

W tym nowym domu, w pierwszej połowie 1612 r. powstała   Aurora  – dzieło, które uczyniło go sławnym. Choć Böhme uporczywie powtarzał, iż napisał je jedynie na własny użytek jako „memoriał”, jednak treść i sposób wyrażania się świadczą o silnym poczuciu spełniania ważnej misji. Poddaje w nim wnikliwej refleksji m.in. pojęcia dobra i zła, Boga i diabła, nieba i piekła, ujmując je nie abstrakcyjnie, lecz odnosząc każdorazowo i w różnych sytuacjach do ludzkich postaw.

     Kiedy Böhme, ulegając prośbom szlachcica Karla Endera von Sercha, wypożyczył mu rękopis a ten kazał go skopiować.  Von Sercha, piastujący urząd radcy cesarskiego, zapewnił mu taki poziom bezpieczeństwa socjalnego i opieki, by po porzuceniu rzemiosła szewskiego i jedynie okazjonalnym zajmowaniu się handlem nićmi, mógł się skupić na rozmyślaniach, prowadzeniu dysput i pisaniu. Swoją ławę szewską Böhme  sprzedał oficjalnie 12 marca 1613 r. i już nigdy szewstwem się nie zajmował. Dla wielu przeciwników jego koncepcji pozostał jednak „szewskim” filozofem.
    Złudzenia Böhmego co do nieograniczonej wolności w ramach luteranizmu rozwiała w sposób niezwykle brutalny reakcja luterańskiego pastora primariusa Richtera na rosnące zainteresowanie ze strony wielu szlachciców i lekarzy śląskich sporządzanymi ręcznie odpisami  Aurory. Kampania prowadzona przez pastora przeciwko Böhmemu rozpoczęła się w 1613 r. Odtąd ulubionym tematem jego kazań była „herezja” Böhmego. Richter nakłaniał władze miejskie do konfiskaty książki i aresztowania jej autora. Powoływał się m.in. na ewangeliczne ostrzeżenie przed „fałszywymi prorokami”, by ostro potępić „szewca”. Primarius kazał też sprowadzić go na probostwo, by w obecności innych duchownych „z całą powagą” sprawdzać jego wiarę. Stawiając sprawę niepokornego szewca przed Radą Miejską Zgorzelca, Richter doprowadził do wyroku skazującego go na banicję. Za cenę przyrzeczonego przez Böhme milczenia i deklaracji Richtera, iż zaniecha kampanii przeciw szewcowi, wyrok zawieszono. Czas milczenia, trwający około sześć lat, Böhme wykorzystał na pogłębienie swojej wiedzy. Odbył też liczne podróże. Gruntownie zapoznał się z tajnikami modnej wówczas alchemii, a także z astrologią, kabałą, mistyką średniowieczną, zwłaszcza poglądami Mistrza Eckharta, hermetyzmem oraz renesansową filozofią przyrody. W procesie kształtowania się jego poglądów szczególną rolę odegrały koncepcje Paracelsusa, Weigla i Schwenckfelda.
    W krótkim czasie napisał ponad dwadzieścia prac, z których każda kolejna była coraz bardziej samodzielna i dojrzała. Napisał też 66 pism okólnych (Sendbriefe) do swoich przyjaciół i zwolenników rozsianych po Śląsku i Łużycach Górnych.
     W 1624 roku Richter uzyskał od Rady Miejskiej nakaz skazujący Boehmego na opuszczenie miasta.  Powodem nowego wybuchu wściekłości Richtera było ukazanie się w Görlitz drukiem pierwszej książki Böhmego: Weg zu Christo ( Droga do Chrystusa ). Jeden z jego śląskich przyjaciół, szlachcic Johann Siegmund von Schweinichen, uzyskał po długim naleganiu zgodę Böhmego na jej opublikowanie.
     Wkrótce przeminie czas jego życia. Ciężko chory Böhme, „z wielkim obrzmieniem i wycieńczeniem” 7 listopada 1624 roku powraca z Drezna do Görlitz. Diagnoza Tobiasa Kobera, przyjaciela i lekarza domowego, natychmiast stwierdzającego, że jego pacjent znajduje się w stanie beznadziejnym, wskazuje na puchlinę wodną i zaburzenia krwiobiegu, połączone z szybką utratą sił. W dniu śmierci po północy Jakub Böhme wezwał swego syna Tobiasa i zapytał, czy i on słyszy piękną muzykę, a kiedy ten zaprzeczył, kazał otworzyć drzwi, aby śpiew można było lepiej słyszeć. Ze słowami: „Oto odchodzę do Raju!” Böhme pożegnał się ze swą rodziną i spokojnie zasnął.